Instytucja cen transferowych nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem po stronie przedsiębiorców. Po pierwsze – odkąd przepisy dot. cen transferowych zaczęły obowiązywać w Polsce i w UE, optymalizacja podatków poprzez przerzucanie kosztów pomiędzy spółkami w ramach grupy kapitałowej stała się znacznie trudniejsza. Po drugie – ceny transferowe to skomplikowane zagadnienie, wymagające rozległej wiedzy z zakresu prawa międzynarodowego, finansów, rachunkowości, a niejednokrotnie także handlu czy zarządzania. Znalezienie fachowca, który swobodnie poruszałby się po obszarze cen transferowych, nie należy zatem do łatwych. Sprawdź, jakie wątpliwości zgłaszają najczęściej osoby odpowiedzialne za stosowanie mechanizmu cen transferowych w firmach.
Czy ceny transferowe są podatkami?
Nie – choć takie myślenie nie jest nieuzasadnione. W końcu przepisy związane z cenami transferowymi znajdują się w treści ustaw o PIT i CIT. Są one jednak nie tyle podatkami, co mechanizmem mającym na celu zapewnić wpływy z podatków w odpowiedniej wysokości. Ceny transferowe to inaczej rezultaty finansowe ustalonych lub narzuconych warunków w transakcjach, które odbywają się między podmiotami powiązanymi. Mogą to być zatem nie tylko same ceny (w sensie ceny dobra, usługi, wartości niematerialnej lub prawnej), ale także m.in. wskaźniki finansowe, wyniki finansowe czy wynagrodzenia. Regulacje dotyczące cen transferowych mają charakter międzynarodowy – a zatem obowiązują we wszystkich krajach UE i OECD.
Czy liczą się tylko oficjalne powiązania pomiędzy podmiotami?
Nie. Powiązania między podmiotami zobowiązujące do ustalenia cen transferowych mogą mieć również charakter nieoficjalny. Ale po kolei: przede wszystkim obowiązek stosowania cen transferowych mają głównie (choć nie tylko) podmioty powiązane, dokonujące wzajemnych transakcji. Powiązania te mogą mieć różny charakter. Najczęściej mówimy o powiązaniach kapitałowych (np. gdy jedna firma posiada min. 25% udziałów w zyskach drugiej firmy) albo osobowych (np. gdy skład zarządu czy rady nadzorczej w dwóch firmach jest zbieżny). Jednakże instytucje odpowiedzialne za kontrolowanie stosowania cen transferowych mogą też doszukać się powiązań nieoficjalnych, ale na tyle istotnych, że zastosowanie obostrzeń w zakresie cen transferowych będzie już wymagane. Może się tak stać np. w sytuacji, gdy formalnie firma ma jednego prezesa, ale w rzeczywistości decyzje podejmuje inna osoba, która oficjalnie jest prezesem w drugiej firmie.
Dlaczego państwo utrudnia przedsiębiorcom życie, zmuszając do stosowania cen transferowych?
Nie chodzi wcale o utrudnianie życia przedsiębiorcom, ale o zapewnienie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków odprowadzanych przez spółki działające w ramach grupy kapitałowej oraz inne podmioty, dokonujące transakcji międzynarodowych (i nie tylko). Ceny transferowe mają także wymiar gospodarczy – stanowią gwarant stosowania warunków rynkowych w transakcjach pomiędzy podmiotami, co z kolei przyczynia się do zachowania uczciwej konkurencji. Dla samej firmy dokumentacja cen transferowych jest natomiast dowodem na to, że transakcje przeprowadzane są zgodnie z prawem.
Jakie podmioty odpowiadają za tworzenie regulacji dot. cen transferowych?
Przede wszystkim robią to rządowe organizacje międzynarodowe – zagadnienie cen transferowych jest poważne i ma ponadpaństwowy charakter. Funkcję regulacyjną w zakresie cen transferowych pełnią zatem m.in. ONZ, OECD, a także Wspólne Forum UE ds. cen transferowych. Ponadto do głosu dopuszczane są organizacje pozarządowe, których misją jest zapewnianie podmiotom na rynku uczciwych warunków. Warto jednak nadmienić, że NGO-sy mogą wyrażać swoje zdanie wyłącznie w formie zaleceń. To, czy zostaną one zaimplementowane do prawa międzynarodowego, nie jest pewne. W Polsce najbardziej znaną organizacją pozarządową zajmującą się cenami transferowymi jest Transfer Pricing Centre Association.
Czy można zaproponować własną metodę ustalania cen transferowych?
Tak, ale istnieje jeden haczyk: należy udowodnić, że 5 metod zaproponowanych przez OECD nie sprawdzi się w określonej sytuacji i wykazać wyższość (zwłaszcza większą adekwatność) własnej metody. Oczywiście fakt, iż dzięki tej metodzie można zaoszczędzić na podatkach, nie będzie dla organów kontrolnych wystarczających argumentem. Najczęściej więc podmioty wybierają zatem jedną z metod OECD (metoda porównywalnej ceny niekontrolowanej, metoda ceny odsprzedaży, metoda „koszt plus”, metoda marży transakcyjnej netto, metoda podziału zysku).
Jak bardzo szczegółowa musi być dokumentacja cen transferowych?
Dosyć szczegółowa. Tak naprawdę jest to przede wszystkim w interesie firmy, a nie organów upoważnionych do przeprowadzania kontroli. Skrupulatne udzielenie maksymalnej ilości informacji postawi podatnika poza wszelkimi wątpliwościami. W dokumentacji cen transferowych muszą zatem znaleźć się informacje o podmiotach biorących udział w transakcji, jak i o samej transakcji (np. jej koszt, ustalony termin zapłaty oraz jej forma, sposób w jaki skalkulowano oczekiwane zyski lub korzyści). Poza danymi obowiązkowymi, podatnik powinien również uwzględnić w dokumentacji wszystko to, co jeszcze wydaje mu się istotne w kontekście danej transakcji.
Czy przy wszystkich transakcjach z podmiotami powiązanymi trzeba sporządzać dokumentację cen transferowych?
Nie. To jeden z nielicznych ukłonów w stronę podatników – podczas dokonywania transakcji z podmiotami powiązanymi obowiązują progi wartości. Dla poszczególnych transakcji są one różne – dla transakcji towarowej i finansowej to 10 mln PLN a dla transakcji usługowej lub innej – 2 mln PLN. Dodatkowo w przypadku usługi o niskiej wartości albo pożyczki, podmioty mogą skorzystać z mechanizmu safe harbour, co oznacza możliwość niesporządzania dokumentacji dla tychże rodzajów transakcji.
Czy jakieś transakcje poza tymi z podmiotami powiązanymi również mogą wymagać stosowania cen transferowych?
Tak – jest całkiem sporo transakcji, w przypadku których ceny transferowe są wymagane, choć w transakcji nie biorą udziału podmioty powiązane. Ceny transferowe wymagane są m.in. przy transakcjach pomiędzy podmiotami niepowiązanymi, jeśli zachodzi podejrzenie, iż ceny zostały ustalone (czy wręcz narzucone) w efekcie powiązań niebezpośrednich (np. na skutek negocjacji grupowych). Również w przypadku transakcji z rajami podatkowymi trzeba liczyć się z obowiązkiem ustalenia cen transferowych – limity poszczególnych transakcji będą w tym przypadku znacznie niższe, niż przy podmiotach powiązanych! Dodatkowo ceny transferowe są wymagane dla reorganizacji w ramach grupy kapitałowej, jeśli ich skutkiem jest istotna zmiana relacji finansowych lub handlowych, przeniesienie funkcji, aktywów albo ryzyk pomiędzy podmiotami. Ceny transakcyjne mogą być wymagane nawet w przypadku transakcji z osobami fizycznymi, jeśli te mają wpływ na funkcjonowanie firmy (np. transakcja między spółką a członkiem zarządu). Obowiązkiem stosowania cen transferowych jest również objęta część świadczeń nieodpłatnych (np. udzielenie licencji, gwarancji, poręczenia).
Choć ceny transferowe stanowią codzienność firm dokonujących transakcji z podmiotami powiązanymi, to jednak prawidłowe ich stosowanie może przysporzyć wielu problemów. Poziom skomplikowania przepisów sprawia, że nietrudno o błąd. Niestety instytucje upoważnione do przeprowadzenia kontroli nie będą raczej wnikać, czy niedopilnowanie tej czy innej powinności związanej z cenami transferowymi było celowe, czy też wynikało z niewiedzy. Kary mogą być bardzo dotkliwe – od konsekwencji finansowych, przez podatkowe aż po karne (w stosunku do członków zarządu czy rady nadzorczej, głównych księgowych czy dyrektorów finansowych). Jeśli stosowanie cen transferowych budzi w twojej firmie jakiekolwiek wątpliwości, nie licz na szczęście – skorzystaj ze wsparcia profesjonalnego podmiotu zawodowo zajmującego się cenami transferowymi. Taka firma może przeprowadzić audyt i szkolenie, wspomóc w wypracowaniu spójnej polityki cen transferowych i procedur, jak i przejąć na siebie obowiązek stosowania cen transferowych – w zależności od uzgodnionego zakresu współpracy.





